Pokazywanie postów oznaczonych etykietą francja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą francja. Pokaż wszystkie posty

piątek, 20 marca 2015

[latino] Paryż czyli z krótką wizytą u Jima Morrisona

Latino - cz. 47
30-31 września 2014
Paryż czyli z krótką wizytą u Jima Morrisona

Jedenaście godzin lotu z Limy do Madrytu minęło jakoś szybko. Pewnie dlatego, że lecieliśmy w nocy. Obudziliśmy się wczesnym rankiem peruwiańskiego czasu. Ale w Madrycie była to już godzina 14. Kolejne pięć godzin spędziliśmy na madryckim lotnisku. A po 22 wylądowaliśmy w Paryżu. O tej porze z lotniska CDG nie jeździły żadne autobusy. Pozostała tylko taksówka. W sumie wyszło taniej niż autobusem. 25 euro i w dwadzieścia minut byliśmy na ulicy Lenina. Nie ogarniam Francuzów. Jak można tak ulicę nazwać. Zarezerwowaliśmy uprzednio przez serwis airbnb niewielkie mieszkanko. Gospodarz czekał na nas wytrwale, pomimo późnej pory. Pokazał co i jak i można było w końcu odpocząć. Żyliśmy jeszcze w zupełnie innej strefie czasowej. Po naszemu było wczesne popołudnie. A tu trzeba było iść spać.
Rankiem nie wstawało się za dobrze. Ale co było robić. Mieliśmy niewiele czasu. Akurat by spojrzeć przez chwile na miasto. Startujemy od Katedry Notre-Dame. Akurat gdzieś na horyzoncie wschodzi słońce.